Piłka nożna w Ameryce Łacińskiej. Argentyna, Brazylia, Kolumbia etc. Uwagi, analizy, komentarze, także konteksty pozasportowe.
Creative Commons License

BloGalaxia

Blogi Sportowe





Blog > Komentarze do wpisu
Powrót marzeń "Nochala"

Ów "Nochal" to oczywiście Lucas Viatri, który minionej nocy uratował nie tylko Boca Juniors, ale także śmiertelnie nudzących się kibiców.

Do 68 min. spotkania Racing - Boca na murawie El Cilindro działo się naprawdę niewiele. No dobrze, kilka razy gospodarze zmusili do interwencji Augustina Oriona, parę razy ładnie na skrzydłach pohasali goście. W sumie jednak z boiska wiało nudą. Gdyby koniecznie chcieć wskazać moment najciekawszy, to chyba było nim starcie jednego z zawodników Academii z Juanem Manuelem Insaurralde, po którym... pękła piłka.

Gdy na poważnie zaczynałem rozważać pójście spać, złoszcząc się przy tym, że to kolejna noc zarwana dla lichej jakości spektaklu (tydzień temu wymęczył mnie "hitowy" pojedynek Xeneizes z Velez Sarsfield), błysnął Narigon. Popisał się takim zagraniem:



Gol Viatriego (podawał Juan Sanchez Mino) nie tylko dał Boca prowadzenie, ale także był ozdobą jego powrotu na boiska po ciężkiej kontuzji. Osiem miesięcy temu w meczu z Belgrano w wyjątkowo pechowych okolicznościach zerwał więzadła.

Mnie - rzecz jasna - bramka takiej klasy natychmiast osłodziła nieprzespaną noc...  

Nieco później na 2 - 0 podwyższył Nico Blandi i było po sprawie.

W sumie wszystko ułożyło się po myśli Boca:

Po pierwsze, zdobyte trzy punkty pozwoliły piłkarzom Julio Cesara Falcioniego "wskoczyć" na pozycję lidera ligowej tabeli na cztery kolejki przed końcem rozgrywek.

Po drugie, udało się to uczynić w zasadniczo rezerwowym zestawieniu. Spośród zawodników pierwszego składu w Avellanedzie zagrali tylko Orion, Insaurralde i Pablo Mouche. Reszta odpoczywała przed ciężkim bojem z Fluminense w Copa Libertadores (pierwszy mecz Boca wygrało 1 - 0).

Po trzecie, powracający Viatri to bezcenne wzmocnienie na ostatniej prostej półrocza, w którym Boca wciąż może wygrać wszystko: ligę, Copa Libertadores i Puchar Argentyny. Wczorajszy gol tylko doda mu pewności siebie.

poniedziałek, 21 maja 2012, sergiuszbober

Polecane wpisy

  • Pharrell Williams w Eretz Yisrael

    Nie będę się jakoś specjalnie rozpisywał... Po prostu, wersja robiącego ostatnio zawrotną karierę Happy z ulic, plaż i placów Tel Awiwu-Jafy jest moją zdecydo

  • Macondo i okolice: Przedłużone męki Millonarios

    1. Od 23 lat kibice kolumbijskiego Millonarios Bogota wyczekują mistrzowskiego tytułu. Wczorajszy dzień sprawił, że ich cierpliwość poddana zostanie kolejnej, c

  • Odeszła Rosenery Mello

    Bohaterka dzisiejszego wpisu zmarła w sobotnią noc w Rio de Janeiro. Miała zaledwie 45 lat. Przyczyną śmierci był tętniak mózgu. Ktoś powie: smutna historia, co

Komentarze
slawek.szymanski
2012/05/21 19:36:41
Bramka fajna. A mi żal, że nie zobaczę na żywo Velezu we Wrocławiu na turnieju w lipcu. Bilet kupiłbym tylko dla nich.

Ciekawe czy River awansuje bezpośrednio. Bez nich to jednak nie to samo.
-
albiceleste10
2012/05/21 19:47:48
Za Viatrim to akurat nigdy specjalnie nie przepadałem. Ale powrót tego zacnego bloga z zaświatów jest zdecydowanie wiadomością dnia:)
-
Gość: Woo-Cash, *.adsl.inetia.pl
2012/12/09 09:47:24
Czemu przestałeś pisać?
-
florexpol
2013/05/16 12:42:45
Szkoda, że autor przestał pisać :(. Naprawdę ciekawy blog.
-
2013/07/22 17:07:55
Witam,
Nie możemy znaleźć bezpośredniego maila do autora bloga stąd kontaktujemy się poprzez wpis w tym miejscu. Dla naszego klienta chcielibyśmy umieścić na Waszym blogu artykuł lub artykuł sponsorowany. Prosimy o kontakt mailowy w pierwszym możliwym terminie: info@spozycjonowani.pl. Po kontakcie z nami, będziemy wdzięczni za usuniecie tego wpisu z Waszego bloga.