Piłka nożna w Ameryce Łacińskiej. Argentyna, Brazylia, Kolumbia etc. Uwagi, analizy, komentarze, także konteksty pozasportowe.
Creative Commons License

BloGalaxia

Blogi Sportowe





Blog > Komentarze do wpisu
Odeszła Rosenery Mello

Bohaterka dzisiejszego wpisu zmarła w sobotnią noc w Rio de Janeiro. Miała zaledwie 45 lat. Przyczyną śmierci był tętniak mózgu.

Ktoś powie: smutna historia, co jednak Futbolin ma do tego?

Jak się okazuje całkiem sporo.

Otóż pani Rosenery Mello do Nascimento była zamieszana w niesławne chilijskie Maracanazo z 1989 roku.

Trwały wówczas eliminacje do włoskiego mundialu (Italia 90). W grupie trzeciej, przed ostatnim meczem, szanse na awans miały reprezentacje Brazylii i Chile. Gracze znad Pacyfiku, by pojechać do Włoch potrzebowali zwycięstwa na słynnej Maracanie

Roberto Rojas w barwach Colo Colo.

Na boisku wydawało się to mało prawdopodobne. Brazylijskie gwiazdy pod każdym względem górowały nad waleczną drużyną trenera Orlanda Araveny. Rezultatem ich przewagi był gol, strzelony na początku drugiej połowy przez Carecę (tworzącego wówczas w Napoli atak marzeń z Diego Maradoną). Bezradni goście coraz bardziej oddalali się od mistrzostw świata...

W 69 min. spotkania ich bramkarz Roberto Rojas postanowił sięgnąć po nadzwyczajne środki. Pomoc nadeszła ze strony niczego nieświadomej... bohaterki dzisiejszej historii! Z ulokowanej za bramką trybuny rzuciła w jego kierunku racę. Rojas padł jak długi, trzymając się za krwawiącą głowę.

Przez długi czas wydawało się, iż "pocisk" dosięgnął go i ciężko ranił. Na boisku zapanował chaos. Piłkarze rozpoczęli wzajemne pyskówki, gdzieś zapodziała się ekipa pielęgniarzy z noszami, chilijski napastnik Patricio Yanez kilkukrotnie pokazał Brazylijskim kibicom co o nich sądzi, a nad całością usiłował bezskutecznie zapanować argentyński sędzia Juan Carlos Loustau.

Ostatecznie Rojas został zniesiony z boiska przez kolegów, a spotkanie zostało przerwane. Od razu zaczęto spekulować co dalej. W grę wchodziło kilka rozwiązań: walkower dla któregoś z zespołów, dogranie brakujących minut np. dzień później, wreszcie powtórzenie spotkania na neutralnym - czyli bezpieczniejszym od Maracany - stadionie.

Jak się wkrótce okazało, na ostatnim wariancie gościom zależało najbardziej...

Lekarze badający Rojasa szybko i ku swojemu zdziwieniu ustalili, iż na jego policzku pojawiła się rana cięta. Nie stwierdzili ani śladów oparzeń ani pozostałości typowych dla fajerwerków substancji chemicznych.

W tym samym czasie poddano analizie zapis telewizyjnej transmisji. Raca rzeczywiście spadła dość blisko chilijskiego portero, jednak wykluczono bezpośrednie trafienie. Dociekliwi zaobserwowali jeszcze jeden interesujący drobiazg: chwilę wcześniej Rojas manipulował przy swoich rękawicach, następnie przyłożył coś do twarzy.

Rozwiązanie zagadki było nadzwyczaj proste: w rękawicy ukrył ostry kawałek metalu, którym rozorał policzek. Raca rzucona przez Rosenery stworzyła wyczekiwaną przez Rojasa sytuację, która miała uwiarygodnić okoliczności całego zdarzenia. Liczył, że jego starannie wyreżyserowane przedstawienie doprowadzi do potórzenia spotkania na neutralnym terenie, co miało dać chilijczykom nadzieję na ogranie Canarinhos. Jak przyznał kilka lat później w wywiadzie udzielonym brazylijskiemu miesięcznikowi Placar, gdyby nie raca, pewnie odegrałby swą życiową rolę utrzymując, iż został trafiony kamieniem przy wybijaniu autu bramkowego.

Gdy oszustwo wyszło na jaw, dla Chilijczyków nie było pobłażania. Brazylia, w myśl regulaminu, uznana została za zwycięzcę walkowerem (2 - 0). Rojas został dożywotnio zdyskwalifikowany. Oprócz niego ukarano m.in. prezesa tamtejszej federacji Sergio Stoppela, lekarza reprezentacji Daniela Rodrigueza, trenera Arvenę oraz obrońcę Fernando Astengo. Reprezentacja wykluczona została z eliminacji do następnych mistrzostw świata. 

Rosenery została szybko zidentyfikowana przez policję i zatrzymana. Równie szybko opuściła areszt, gdyż nie stwierdzono popełnienia przestępstwa.

Rosenery Mello na okładce brazylijskiej edycji Playboya.

Licząca wówczas 24-lata mieszkanka Rio de Janeiro szybko stała się sezonową celebrytką. Przyjęła m. in. propozycję brazylijskiej edycji Playboya, stając się główną atrakcją numeru z listopada 1989 roku. Jak sama przyznała po latach, nie potrafiła umiejętnie wykorzystać zainteresowania mediów. Honoraria posłużyły do sfinasowania kilku podróży, reszta rozpłynęła się podczas beztroskich hulanek. Wkrótce trzeba było zejść na ziemię.

Przez kilka lat pracowała jako uliczna sprzedawczyni hot-dogów. By odpocząć od Rio na pewien czas zamieszkała w Brasilii. Wyszła po raz drugi za mąż, za byłego oficera marynarki wojennej. Z czasem powróciła na wybrzeże, tym razem do miasta Araruama. Doczekała się trójki dzieci. Wciąż trudniła się handlem na niewielką skalę.

Podobno w jej ofercie znajdowały się także fajerwerki...

PS Rodzina Rosenery zgodziła się na wykorzystanie jej organów do przeszczepów.

PS 1 W 2001 r. FIFA anulowała dożywotnią dyskwalifikację Rojasa. Dzięki temu mógł rozpocząć pracę trenera. Prowadził m. in. Sao Paulo, w którym grał przed dyskwalifikacją. Pomimo wywołanego przezeń skandalu, uważany jest za jednego z najlepszych bramkarzy w historii chilijskiego futbolu.

Pisząc powyższe, korzystałem z hiszpańskiej i portuglaskiej Wikipedii oraz doniesień dziennika Folha de Sao Paulo i witryny globo.com

wtorek, 07 czerwca 2011, sergiuszbober

Polecane wpisy

  • Pharrell Williams w Eretz Yisrael

    Nie będę się jakoś specjalnie rozpisywał... Po prostu, wersja robiącego ostatnio zawrotną karierę Happy z ulic, plaż i placów Tel Awiwu-Jafy jest moją zdecydo

  • Franciszek płaci jak Pan Bóg przykazał

    O tym, że w sercu Jorge Bergoglio klub piłkarski San Lorenzo zajmuje miejsce szczególne wiadomo nie od dzisiaj. Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że ogranicza

  • Powrót marzeń "Nochala"

    Ów "Nochal" to oczywiście Lucas Viatri, który minionej nocy uratował nie tylko Boca Juniors, ale także śmiertelnie nudzących się kibiców. Do 68 min. spotkania R

Komentarze
slawek.szymanski
2011/06/07 22:15:59
Świetna historia.
-
2011/06/07 22:20:35
@ slawek.szymanski

Bardzo mi miło :)

Jednocześnie najserdeczniej pozdrawiam!
-
Gość: Xristo, *.51.static.yourcomms.net
2011/06/07 22:38:01
Świetny blog. Gratulacje dla Autora - prawdziwego pasjonata.
-
2011/06/08 10:41:00
Równiez podzielam zdanie ze to jeden z najlepszych blogow o kopanej piłce. Każdy wpis ciekawy. Fajnie gdyby wpisów trochę wiecej i czesciej, ale pewnie odbilo by sie to na jakosci.
-
brasileirao
2011/06/08 17:05:44
Świetna historia! Nie pamiętałem jej finału:) I jak tu nie kochać Ameryki Południowej!
-
2011/06/08 17:58:43
Sorki za spamowanie, ale chciałbym serdecznie poprosić o odwiedzanie mojego serwisu www.tvgol.pl Już od ponad roku można na nim oglądać skróty i bramki z prawie wszystkich rozgrywek za Atlantykiem. Ponadto wraz z ostatnią szatą graficzną dodałem kanały rss z wszystkich godnych miejsc w sieci,gdzie można znaleźć coś o piłce w Ameryce. m.in. brtasileirao blog, lech brywczynski i oczywiscie futbolin, bocajuniorspl. Niestety nie dodałem kanałów strony o flamengo, bo takowego na stronie nie znalazłem. Dzięki sorki i co złego to nie ja. Oczywiście bardzo się cieszę, że blog ponownie ożył.
-
2011/07/06 18:03:48
Video:

www.youtube.com/watch?v=IKUsOF4sVlY&feature=related
-
2011/07/17 22:23:00
Witam
Gratuluje bardzo interesującego bloga czy można prosić o podanie jakiegoś maila kontaktowego.
Pozdrawiam
Shywater