Piłka nożna w Ameryce Łacińskiej. Argentyna, Brazylia, Kolumbia etc. Uwagi, analizy, komentarze, także konteksty pozasportowe.
Creative Commons License

BloGalaxia

Blogi Sportowe





Blog > Komentarze do wpisu
O początkach Banfield

Miłośnicy latynoskiego futbolu z pewnością świetnie wiedzą, że dosyć nieoczekiwanie na głownego faworyta zmagań o tytuł mistrza argentyńskiego Torneo Apertura 2009 wyrósł Club Atletico Banfield.

W zamierzchłych czasach (listopad 2005 r.) zamieściłem na Futbolin tłumaczenie krótkich tekstów z oficjalnej strony Taladro o początkach tego zasłużonego klubu. Myślę, że ostatnie wyczyny zespołu Julia Cesara Falcioniego to znakomita okazja po temu, by przypomnieć ów wpis.

Czytelników spragnionych informacji o tym, jak Banfield gra obecnie, czy chcących poznać jego wiodące postaci, z czystym sumieniem odesłać mogę do bloga Brasileirao. Wpis poświęcony Taladro znajdziecie tutaj.

A teraz krótka lekcja historii...

W drugiej połowie lat osiemdziesiątych XIX wieku w osadzie Banfield położonej 14 kilometrów na południe od Buenos Aires, osiedlały się liczne rodziny pochodzące z Wysp Brytyjskich. Dzięki specyficznej architekturze przypominającej angielskie wsie i na wskroś wiktoriańskim obyczajom nowych mieszkańców miejscowość nabrała jednoznacznie anglosaskich cech.

Dnia 21 stycznia 1896 roku, grupa mieszkających w Banfield kupców i profesjonalistów pochodzenia brytyjskiego podjęła decyzję o powołaniu do życia klubu sportowego, nadając mu nazwę miejscowości, w której zamieszkiwali. Co istotne, nazwa Banfield pochodzi od ochrzczonej tym mianem stacji kolejowej, oddanej do użytku w 1873 roku. W ten sposób chciano oddać cześc osobie Edwarda Banfielda, pierwszego prezesa kolejowej spółki Gran Ferrocarril Sur.

Wśród założycieli pierwsze skrzypce odgrywali Daniel Kingsland i George Burton, którzy objęli, odpowiednio, stanowiska prezesa i wiceprezesa nowopowstałego klubu. Kingsland na codzień prowadził przedsiębiorstwo zajmujące się eksportem rozmaitych produktów pochodzenia zwierzęcego do Wielkiej Brytanii, z kolei Burton parał się księgowością, z której tajnikami zapoznał się podczas studiów w Cambridge. Wedle pomysłu fundatorów, klub pełnić miał przede wszystkim funkcję kulturalną i integrować miejscową społeczność wyspiarzy, a dopiero w dalszej kolejności zajmowac się sportem. Mimo to inaugurację działalności uczczono meczem krykieta, którego to sportu zdeklarowanym miłośnikiem był Kingsland.

Pierwsze klubowe boisko znajdowało się nieco na północ od wspomnianej stacji kolejowej, na nieużytkach, które w przyszłości planowano wykorzystać jako pastwiska, tuż po wschodniej stronie torów.

Za czasów prezydentury Kingslanda na niwie sportowej dyscypliną numer jeden był krykiet. To tłumaczy słabe występy klubowej jedenastki w rozgrywkach piłkarskich lat 1897 - 98. Priorytety zmieniły się dopiero w roku 1899 za prezydentury, także księgowego, Alfreda Johna Goode'a, wielkiego miłośnika futbolu. W tym samym roku rozegrano pierwsze w Argentynie mistrzostwa drugiej ligi, które piłkarze Banfield zakończyli na pierwszym miejscu, z jednym punktem przewagi nad English High School Alexandra Watson Huttona, wybitnego popularyzatora piłki nożnej nad La Platą. Triumf ten czyni Banfield jedynym klubem sposród grających aktualnie w turniejach AFA, który poszczycić się może laurem mistrzowskim zdobytym jeszcze w XIX wieku. Z wyjątkiem jednego zawodnika, wszyscy członkowie mistrzowskiej drużyny przybyli do Argentyny z Wielkiej Brytanii. Jedynym urodzonym na ziemi argentyńskiej, a dokładniej w Buenos Aires, był James Doods Watson.

W kolejnym roku Banfield ponownie grał w drugiej lidze, gdyż nie obowiązywał jeszcze system spadków i awansów między poszczególnymi klasami. Ponownie zakończył rozgrywki w glorii mistrza, tym razem nie przegrywajac ani jednego meczu. Do najlepszych graczy należeli snajper Edward "Invencible" Potter, świetny drybler Charles Douglas Moffatt, kapitan Doods Watson i stojący w bramce prezes klubu Goode...

Źródło: teksty Origen y nacimiento ( 1896 ) i Primeros anos ( 1897 - 1911 ) zamieszczone na stronie internetowej Club Atletico Banfield; tłumaczenie Sergiusz Bober

wtorek, 24 listopada 2009, sergiuszbober
Komentarze
2009/11/26 21:22:09
Zabawne, gdy byłem dzieckiem nie miałem pojęcia, że nazwy BANFIELD, Velez SARSFIELD, Boca JUNIORS, RACING, NEWELL'S OLD BOYS, RIVER PLATE czy ARSENAL nie były hiszpańskie. Potem człowiek wpadł na to, że są angielskie, a jeszcze po latach, dlaczego właśnie angielskie.

A z drugiej strony w Brazylii też Anglicy zakładali mnóstwo klubów, ale ani nazwy, ani kluby jakoś nie przetrwały.

Pozdr!
-
2009/11/27 11:22:21
Witam serdecznie. Chciałbym uprzejmie poprosić o adres mailowy twórcy tegoż bloga. Z góry dziękuję:)
-
2009/12/01 19:57:07
@polonests: Akurat w przypadku Velez Sarsfield to ta angielskosc nazwy, wbrew pozorom, jest bardzo odlegla. I w sumie nie jest to nawet angielskosc, ale irlandzkosc.

Klub Velez Sarsfield swa nazwe wzial od stacji kolejowej przy ktorej wybudowany zostal jego stadion. A ta nazwa swa honoruje Dalmacio Veleza Sarsfielda, argentynskiego prawnika i polityka, ktory w 1869 roku napisal pierwszy argentynski Kodeks Cywilny. Dalmacio Velez Sarsfield urodzil sie w 1800 roku w okolicach argentynskiej Cordoby.
Sarsfield w jego nazwisku to pozostalosc po dziadku ze strony matki - irlandzkim najemniku, ktory w polowie XVIII wieku walczyl w argentynskiej armii.
-
2009/12/02 01:08:03
Do tierralatina

Jak wszędzie, zdarzają się wyjątki :-)
-
2009/12/14 16:15:40
Nikt nic nie pisze, a przecież BANFIELD mistrzem! Swoją drogą, takiego zakończenia się nie spodziewałem. Osobiście typowałem, że Banfield i NOB zrównają się punktami.
-
Gość: zlocisto-krwisty, adnx191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/06 04:39:05
Przeglądam tak sobie listę drużyn startujących w tegorocznej edycji Copa Libertadores i moją uwagę zwróciły drużyny Urugwajskie, a właściwie to jedna. W 51 edycji tych najbardziej prestiżowych rozgrywek na kontynencie południowoamerykańskim "Urusów" reprezentować będą: mistrz kraju i ubiegłoroczny półfinalista tych rozgrywek Nacional oraz Club Atlético Cerro i Racing Club. Cała trójka oczywiście jest z Montevideo, a moją szczególną uwagę zwrócił ten ostatni klub. Pieszczotliwie nazywany jest przez kibiców "La Escuelita" czyli mała szkółka co jest chyba nawiązaniem do znacznie bardziej utytułowanego imiennika - Racing Club de Avellaneda znanego pod przydomkiem "La Academia" leżącego po drugiej stronie ujścia La Platy. Racing Club de Montevideo tak jak argentyński imiennik gra w koszulkach w pionowe pasy tyle, że te urugwajskie są zielono-białe. Jego derbowym rywalem jest ekipa Centro Atlético Fénix.
Klub ten w swojej 91 letniej historii nigdy nie był mistrzem kraju ani nawet wicemistrzem. W 2008 roku po bodaj 6 latach przerwy powrócił do ekstraklasy urugwajskiej i teraz dzięki zajęciu drugiego miejsca w Liguilla (coś jak turniej kwalifikacyjny do C. Libertadores) zagra po raz pierwszy w rozgrywkach Pucharu Wyzwoliciela. W pierwszej fazie C.L. Racing zmierzy się w dwumeczu z wicemistrzem Apertury w Kolumbii - Junior Barranquilla. Jeśli pokona tą przeszkodę to trafi do grupy 1 gdzie zagra z Corinthians Sao Paulo, Cerro Porteo oraz Independiente Medellín. Nie chce mi się za bardzo szukać i sprawdzać, ale bardzo prawdopodobne jest iż Racing Club de Montevideo może być jedynym debiutantem w tegorocznej edycji C. Libertadores.

PS. Znalazłem też polski ślad w tym klubie. W latach 1960 -64 zawodnikiem, a po zakończeniu kariery też trenerem był Ladislao Mazurkiewicz. Były urugwajski piłkarz polskiego pochodzenia, ojciec był z Warszawy, matka z hiszpańskiej La Coruii. Brał udział w Mistrzostwach Świata w latach 1966 (Anglia), 1970 (Meksyk) i 1974 (RFN). Rozegrał w nich 13 meczów. Wraz z reprezentacją zajął 4 miejsce w MŚ'1970. W 1967 roku wystąpił w Copa America w Urugwaju. Rozegrał 2 mecze i zdobył tytuł mistrza Ameryki Południowej. W reprezentacji rozegrał 37 meczów.
Występował w klubach urugwajskich (Racing Montevideo i Pearol Montevideo), brazylijskich (Atlético Mineiro Belo Horizonte), hiszpańskich (Granada CF), chilijskich (Cobreloa Calama) i kolumbijskich (America Cali). Z Pearolem wywalczył Copa Libertadores i Puchar Interkontynentalny w 1966 roku, a także pięciokrotnie mistrzostwo Urugwaju w latach w 1965, 1967, 1968, 1975 i 1981. Natomiast z America Cali jeden raz został mistrzem Kolumbii w 1979 roku.
W 1971 roku wystąpił w drużynie "reszty świata" w meczu pożegnalnym na cześć Lwa Jaszyna. W plebiscycie największych ekspertów piłkarskich został uznany najlepszym bramkarzem wszech czasów Urugwaju, wyprzedzając takie tuzy jak Anibal Paz, mistrz Ameryki Południowej z 1942 roku oraz Roque Maspoli, mistrz świata z 1950 roku.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej w 1982 roku został trenerem w Racingu Montevideo i Cerro Montevideo.

Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Ladislao_Mazurkiewicz

PS. 2 Na oficjalnej stronie klubowej po prawej stronie u dołu ekranu znajduje się krótki filmik prezentujący taki jeden dzień z życia klubu który trzeba koniecznie zobaczyć.
www.racing.com.uy/mvdcms/index_1.html
Pozdrawiam