Piłka nożna w Ameryce Łacińskiej. Argentyna, Brazylia, Kolumbia etc. Uwagi, analizy, komentarze, także konteksty pozasportowe.
Creative Commons License

BloGalaxia

Blogi Sportowe





Blog > Komentarze do wpisu
Broad & Swann

Dzięki tym dwóm panom, wczorajszego popołudnia miłośnicy krykieta obejrzeli niecodzienne widowisko. Na stadionie The Oval drużyna Anglii w pierwszej części gry rozbiła Australijczyków, stwarzając sobie znakomitą szansę do odniesienia zwycięstwa w najbardziej prestiżowej krykietowej serii, czyli rozgrywanych od 1882 roku The Ashes.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że krykiet nie jest tym na co czytelnicy Futbolin czekają, ale wyczyny wspomnianej dwójki zrobiły na mnie tak duże wrażenie, że nie mogłem się powstrzymać. Myślę, że Polones podziela moją opinię... ;)

Stuart Broad (to ten z dłuższymi włosami) przyczynił się do wyeliminowania z gry pięciu Aussies, z kolei Graeme Swann (krótsze włosy) odprawił czterech. Naturalnie wspierali ich także koledzy (Matt Prior, Jonathan Trott, Alastair Cook), którzy potrafili łapać nieumiejętnie odbijane przez batsmanów piłki.

Jeśli miałbym wybrać najistotniejszy moment wczorajszego dnia, to chyba byłoby to wyrzucenie Marcusa Northa przez Swanna.

W dwóch poprzednich meczach tegorocznych Ashes North zdobywał ponad sto punktów (108 w Edgebaston i 110 w Headingley). Ta sztuka udała mu się także w pierwszym meczu serii (125 na Sophia Gardens).

Jednak w drugim teście, rozegranym na słynnym boisku Lord's, North został powstrzymany na zaledwie 6 punktach przez Jamesa Andersona (w pierwszej cześci gry) i Swanna (w drugiej). Wówczas gospodarze zwyciężyli, przełamując australijską hegemonię trwającą na tym obiekcie od 75 lat! Naturalnie w trwającym meczu North może się jeszcze poprawić, gdyż będzie uderzał także w drugiej cześci gry, ale myślę że jego aktualny dorobek w połączeniu z wydarzeniami z Lord's, fani reprezentacji Anglii potraktować mogą jako obiecujący prognostyk...

Dzisiaj trzecia odsłona ostatniego, decydującego meczu. Stan rywalizacji 1 - 1. Anglia, jeśli zwycięży, odzyska utracony w 2007 roku tytuł. Australii wystarczy nie przegrać (tzw. draw), by go zatrzymać.

Dzięki wczorajszemu znakomitemu bowlingowi w wykonaniu gospodarzy, już teraz wiadomo, że tegoroczne Ashes przejdą do historii jako jedne z najbardziej pasjonujących...

sobota, 22 sierpnia 2009, sergiuszbober

Polecane wpisy

  • Pharrell Williams w Eretz Yisrael

    Nie będę się jakoś specjalnie rozpisywał... Po prostu, wersja robiącego ostatnio zawrotną karierę Happy z ulic, plaż i placów Tel Awiwu-Jafy jest moją zdecydo

  • Franciszek płaci jak Pan Bóg przykazał

    O tym, że w sercu Jorge Bergoglio klub piłkarski San Lorenzo zajmuje miejsce szczególne wiadomo nie od dzisiaj. Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że ogranicza

  • Powrót marzeń "Nochala"

    Ów "Nochal" to oczywiście Lucas Viatri, który minionej nocy uratował nie tylko Boca Juniors, ale także śmiertelnie nudzących się kibiców. Do 68 min. spotkania R

Komentarze
Gość: , *.microchip.net.pl
2009/08/22 08:05:21
a ja tam lubię krykiet mimo że jestem wielkim fanem piłki kopanej :)
-
2009/08/22 13:55:51
Ja też lubię krykiet, bo to fajna gra. ANG 153/3... 325 pkt przewagi, tego nie można nie wygrać :-)

Current partnership 114 runs, 36.1 overs, RR: 3.15 (Strauss 54, Trott 46) i 7 wicketów "in hand". Będą musieli zdeklarować :-)
-
2009/08/22 14:11:08
No to lunch :)
England 332 & 157/4 (55.0 ov)
Szkoda że już po Straussie, ale zrobił fantastyczną robotę. Debiutant Trott po raz kolejny zaprezentował się godnie. Świetny partnership!
"(...) the urn has slipped further and further out of Australia's grasp." jak to napisali na cricinfo ;)
A najlepsze jest to, że Trott urodził się w Kapsztadzie, a Strauss w Johannesburgu ;)
-
2009/08/22 17:20:12
Wróciłem a tu 316/7... 488 runs lead i wciąż 3 wickety. To nie może się nie udać. Byle by deszcz nie spadł.

Freddie znów słabo, ale Trotters już prawie setka...
-
2009/08/22 17:21:32
Ba, Swann blisko rekordu!
-
2009/08/22 17:26:39
Się pospieszyłem, Swann tylko wyrównał (63) i go wyrzucili! :-)
-
2009/08/22 17:27:52
Cricket lovely cricket... ;)
Z tego co widzę Aussies musieliby zaliczyć najlepszą pogoń w historii test meczów... Teoretycznie to jest możliwe, ale... :)))
-
2009/08/22 17:28:44
Teraz polujemy na century Trotta! :)
-
2009/08/22 17:35:41
Jeeeest!!! Century w testowym debiucie i na dodatek w decydującym meczu Ashes. Ma chłopak miejsce w historii zapewnione! I w następnej piłce dołożył kolejne four!!! Świetnie :)))
-
2009/08/22 17:36:11
Przy ich klasie to jest możliwe, bo to nie Bangladesz, ale nie sądze. 500 runs... i są jeszcze całe dwa dni.

Trudno cokolwiek przewidzieć, ale nie wierzę, by dogonili Angoli. A Trott swoje... 107no i 346/8
-
2009/08/22 17:38:30
Gdyby to była Australia sprzed kilku lat to kto wie... Chociaż wiadomo: nie mów hop...
Już 350/8
-
2009/08/22 17:43:17
Z tamtej Australii został zdaje się tylko Ponting... Widziałeś to zakrwawione zdjęcie? Pamiętam, że w Ashes 2005 też oberwał (chyba on...) porządnie piłką w kask, aż się zatrzymała w kratce na twarz i rozcięła mu policzek.

Odnoszę wrażenie, że Aus już nie wierzy. Anderson dwie czwórki...
-
2009/08/22 17:46:00
Tak tak, dosyć mocno oberwał...
Też mam wrażenie, że Australijczycy są jacyś podłamani, choć to zupełnie nie w ich stylu...
-
2009/08/22 17:58:57
Ashes 2005

When Steve Harmison hit me the ball pushed the helmet grille on to my cheekbone. At first I thought: "I'm in trouble here". Then I looked around and thought: "No, I'm fine." I even started to take guard, but when I looked down at my bat I saw that I had blood all over my front. We had to get the physio out to put a piece of tape over the cut.
Całość wspomnień Pontinga tutaj: www.telegraph.co.uk/sport/cricket/international/theashes/5759934/The-Ashes-Ricky-Ponting-looks-back-at-the-2005-Ashes.html
Feralna piłka tutaj: www.youtube.com/watch?v=wJ70wtD-fLA
-
2009/08/22 18:03:15
No to mamy declaration...
Cel Aussies 546. Sporo...
I może mini hołd dla Trotta:
IJL Trott c North b Clark 119 (193b 12x4 0x6) SR: 61.65
:)
-
2009/08/22 18:10:40
A jednak się nie zatrzymała, ale w jaki sposób rozcięła twarz? Jak widzę, chyba mu wgniótł kratkę! :-D

546, oj, tyle to się zdobywa przeciw Zimbabwe... haha. 2 dni, tylko deszcz może ich uratować :-)

-
2009/08/22 18:14:18
Spojrzałem na prognozę pogody. Light rain dopiero we wtorek. Tak, że spoko... ;)
-
2009/08/22 18:20:12
No, to powinno być dobrze.

Ok, dziś już znikam. Festa :-) jak to w Brazylii.

Do jutra, jeśli dotrwają do jutra :-) AUS require 535 runs. Na razie!



-
2009/08/22 18:20:59
Trzymaj się Polones! I miłej zabawy! :)