Piłka nożna w Ameryce Łacińskiej. Argentyna, Brazylia, Kolumbia etc. Uwagi, analizy, komentarze, także konteksty pozasportowe.
Creative Commons License

BloGalaxia

Blogi Sportowe





Blog > Komentarze do wpisu
Co za pech!

Pisząc ostatnio sporo na temat Martina Palermo, nie spodziewałem się, że pretekstem do poświęcenia mu następnej notki będzie coś innego niż kolejne bramki dla Boca Juniors.

Niestety, wczorajszej nocy nadeszły z Buenos Aires fatalne wieści.

Podczas ligowego spotkania z Lanus (wynik: 2 - 1 dla Boca) słynny El Loco zerwał więzadła w prawym kolanie. Dzisiaj lub jutro będzie operowany, a według diagnozujących go lekarzy powrót na boisko nastąpi dopiero za 5 - 8 miesięcy...

Palermo to prawdziwy pechowiec, gdyż przeciwności losu trapiły go nie tylko w związku ze sportem.

W 1999 roku zerwał więzadła w tym samym kolanie, które nie wytrzymało wczoraj.

Dwa lata później, przytrafiła mu się okropne złamanie prawej nogi w Hiszpanii, gdy podczas świętowania bramki dla Villarreal zwalił się na niego otaczający boisko płot.

W 2004 roku musiał grać ze świadomością, że jego ówczesna małżonka Lorena jest w stanie krytycznym, spowodowanym tętniakiem mózgu.

Dwa lata temu potrafił strzelić dwie bramki Banfield w kilkadziesiąt godzin po tym, jak zmarł jego nowonarodzony synek Stefano.

Nie wątpię, że i tym razem Palermo wygra z kontuzją i kilka bramek dla Boca jeszcze strzeli. Strasznie jednak szkoda tych kilku miesięcy, bo w wieku 35 lat powroty na boisko nie są łatwe, a ostatnio El Loco był w naprawdę znakomitej formie. Ponoć Alfio Basile rozważał powołanie go na najbliższe mecze eliminacyjne do Mundialu 2010...

Ech...

poniedziałek, 25 sierpnia 2008, sergiuszbober
Komentarze
2008/08/25 15:40:30
zawsze lubiłem wszystkich argentyńskich snajperów
-
2008/08/25 16:49:27
Współczuję mu bardzo ale oglądanie go w kadrze razem z Romanem i Pato to byłoby stanowczo zbyt wiele jak dla mnie. Generalnie donosy o jego planowanym powołaniu czytałem z jednej strony z dużym niedowierzaniem ale z drugiej też z niemałym przerażeniem, no bo z całym szacunkiem dla jego dokonań i tak dalej pomysł ten z różnych względów wydał mi się niedorzeczny. W ostatnim kwadransie wczorajszego meczu Boca z przodu wygląda naprawdę ciekawie - Noir, Viatri, Gaitan i Chavez. Mam nadzieję, że Ischia nie będzie szukał teraz na gwałt jakiego zastępcy dla El Loco i postawi na któregoś z pierwszej dwójki. Niby Viatri to bardziej typ środkowego napastnika i teoretycznie to on powinien stać tutaj pierwszy w kolejce do tego zastępstwa ale ten Noir zdecydowanie bardziej mi się podoba. W tej chwili uznałbym go za jeden największych talentów biegających po boiskach Argentyny.

PS. S. miło widzieć się z powrotem.
-
2008/08/25 21:12:48
a nie wiecie co z rodrigo Palacio zostaje w Argentynie czy przechodzi gdzieś do europy